E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Chwalimy sie swoimi pojazdami. Zdjecia, filmiki itd.
Awatar użytkownika
m_adam
Posty: 3278
Rejestracja: 4 lata temu
Imię: Adam
Lokalizacja: Wawer
Województwo: -----
Moje auto: Avantime 3.0 V6 24V L7X
Grand: Nie
Rok produkcji: 2002
LPG: Nie
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: m_adam » 6 miesięcy temu

Możemy mieć różne doswiadczenia, nie?

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 6 miesięcy temu

Generalnie każdy z Nas ma jakieś ulubione preparaty .... ale to w końcu Nam musi to pasować.
Co nie oznacza, że czasem dla odmiany nie można spróbować czegoś innego.

Ja już nie lubię kombinować i słucham się innych ... a, że czasem lubię sobie zrobić pod górkę to już inna historia.

Dziś święto .... wcale nie dotykałem mojej padliny ...
Cały dzień sprzątanie garażu, koszenie trawnika, zabawa z kwiatkami, później grill ... i wódki zabrakło, ale w sumie wystarczy bo powoli nałóg się robi.

-- poniedziałek, 5 czerwca 2017, 22:41 --

Cześć ...

Dziś kolejne popołudnie spędzone z Lochą ....
Tym razem zabrałem się za zrobienie przewodów wysoko prądowych ... czyli:
- wymiana przewodu masowego z rozrusznika (z 16 na 35mm2 i podłączony pod śrubkę konstrukcji samochodu)
- wymiana przewodu masowego z akumulatora (z 25 na 35mm2 i podłączenie pod śrubkę konstrukcji samochodu)
- wymiana przewodu plusowego z rozrusznika (z 16 na 35mm2 i podłączenie pod tymczasową szynę +)
- wymiana przewodu plusowego z alternatora (z 16 na 35mm2 i podłączenie pod tymczasową szynę +)
- wymiana przewodu plusowego do skrzynki bezpiecznikowej (z 10 na płaskownik i podłączenie pod tymczasową szynę +),
- usunięcie złączki przy rozruszniku (łączenie zostało w okolicy skrzyni)

Do akumulatora dochodzą tylko dwa przewody + i - co znacząco ułatwia demontaż, a nowe klemy można w końcu normalnie dokręcić.
Z boku akumulatora będzie znajdował się rozdzielacz z bezpiecznikami płytkowymi i na tym koniec.

Co ciekawe podczas kręcenia rozrusznikiem napięcie z 12,8 spada mi raptem do 11,6-11,9 gdzie wcześniej potrafiło zejść nawet do 10,2-10,5V.
Nie wiem czy to zasługa czystych połączeń czy podkładek zdzierających choć pewnie największa zasługa to grubsze przewody.
W sumie dzięki tej pracy troszkę więcej zrobiło się miejsca między chłodnicą, a silnikiem - wiem, pierdoła, ale może więcej powietrza przeleci :P

-- czwartek, 8 czerwca 2017, 22:50 --

Kolejne dni ... kolejny czas bez samochodu.

U elektronika okazało się, że strzelił komputer.
Prawdopodobnie już ktoś wcześniej grzebał przy kompie ponieważ dość łatwo obudowa dała się otworzyć, a co gorsza uszkodzony był zaworek odpowietrzający przez który dostawała się woda na elektronikę.

Nieszczęśliwie zrobiło się zielono na mikroprocesorze odpowiedzialnym za pompę i wtryski.
Komp ma lecieć na serwis by sprawdzić czy się da uratować. Jak nie .. to kupujemy inny.

Szczęście w nieszczęściu, że awaria wyszła w domu, a elektronik wziął samochód pod lupę od razu bez jakiegoś wielkiego czekania.
Koszta już mniej więcej znam ... ale w sumie i tak się cieszę, że usterka znaleziona. Gorzej jakby przekopał pół samochodu i nadal byłby uszkodzony.
Tak więc walka trwa dalej ...

Awatar użytkownika
kotlet
Posty: 788
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Patryk
Lokalizacja: Kraków
Województwo: Małopolskie
Moje auto: Inne
Grand: Nie
Rok produkcji: 2015
LPG: Nie
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: kotlet » 6 miesięcy temu

Zepchnąłbym go już do Wisły... podziwiam cierpliwość, chyba tylko dlatego potrafię to jeszcze jakoś zrozumieć, że to wersja z silnikiem V6.

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

hehe ... sam mam ochotę go podpalić :P choć lepiej zaserwować strzał w tył i zrobić pełną kasację, a przód sprzedać :p
Też już mam dość ... bo to jak robić makijaż trupowi.

Masz rację .... V6 mobilizuje.
Choć szukam jakiegoś T4 long synchro z walniętym silnikiem by zrobić mu SWAP jakiegoś np. 4.4 z X5 lub 4.6 z LR + gumy 22" itp - takie auto pseudo budowlano-terenowe ale by dobrze darło kapcie na światłach - karp chłopaczków w Hondach i Betach bezcenny :)

Osobiście przestałem świrować z podrasowanymi terenówkami ... próba złapania ich skazana jest na porażkę. Oczywiście nie mówię tutaj o froterkach czy vitarkach tylko o solidnych konstrukcjach off-road.

-- poniedziałek, 19 czerwca 2017, 21:51 --

Cześć ...

Cisza w poście ... bo Locha u elektronika zastanawia się czy chce jeszcze ze mną troszkę być czy mam ją dobić :p
A tak serio to muszę załatwić inny komputer silnika.

Dziś grzebałem przy innym autku które mi się popsuło w drodze .... ponad 300km drogi bez sprzęgła, a grubo ponad 500km z wielkimi bolączkami.
Spustoszenie spore, ale na szczęście auto seryjne to części dostępne po 4h od zamówienia.
Załączniki
IMG_20170619_223514.jpg

espacemorena
Posty: 69
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Marcin
Lokalizacja: Gdańsk Morena
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 1.9 dCi F9Q
Grand: Nie
Rok produkcji: 2004
LPG: Nie
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: espacemorena » 5 miesięcy temu

Normalnie jakieś fatum. ;)

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Wiesz troszkę tłumaczy 7-10tyś miesięcznie oraz tępa ciężka noga właściciela który jeździ dużo przy czerwonym polu. Dlatego był zakup większego i silniejszego auta lecz niestety moja kruszyna się wystraszyła i więcej stoi w naprawie niż jeździ.

Troszkę sytuacja jest denerwująca, bo mam pełno pomysłów na unowocześnienie samochodu, a babram się z silnikiem. Gdzie wszyscy koledzy pucują swoje autka, to ja pucuję konto na fachowców.

Będzie dobrze - jeszcze nie wiem kiedy, ale będzie.

-- środa, 21 czerwca 2017, 22:00 --

------------------------------------------------------
Cześć,

No, to komp od Lochy wysłany do programowania ... czekam i siedzę jak na szpilkach.
W przerwie zająłem się innym autem i zdemontowałem katalizator do dospawania nowej rury.

Po element mogłem przyjechać po 20minutach, a Pan nic nie chciał za spawanie...
Pytam się czemu ?, a On odpowiada, że nigdy nie dostał jeszcze przygotowanych elementów, dopasowanych, fazowanych i skręconych na drewnianym szablonie.
Było to tak łatwe spawanie, że nic nie chce - więc w ramach odwdzięczenia skoczyłem po flaszkę (na to samo wyszło, ale za to miło).
Czasem warto się postarać :)

austryliew
Posty: 1373
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: austryliew » 5 miesięcy temu

Wg. mnie na takie przebiegi to wybrałeś zły motor. VQ to bardziej się nadaje na 15k rocznie a nie 100k. Ten miał nabite 370kkm + Twoje przebiegi to nie na ten silnik.
No i jeszcze ciekawi mnie temat jak kupowałeś samochód, bo z Twoich opisów wygląda, że nie zaglądnąłeś pod maskę albo bardzo słabo skoro ktoś był w stanie sprzedać ci taki kaktus. Nie lepiej opchnąć to i kupić jakiegoś diesla? Tylko dobrze go sprawdzić i wg. mnie raczej za samochód dla ciebie to kupować raczej coś droższego mniej wyeksploatowanego a nie taniego do remontu. Może ja źle rozumuje w życiu ale wyszedłem z założenia, że lepiej dopłacić za coś pewniejszego niż iść w takie ryzyka. Ja musiałem iść w taki samochód bo mam 6 osobową rodzinę i na niewielkie 12-15 roczne przebiegi. Jakbym robił 25- w górę tys. rocznie to już tylko diesel a 2.0 dci to jeden z lepszych na rynku pod kątem trwałości.

Napisano na kiblu

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Z kupnem to troszkę zawierzyłem ... ale poprzedni silnik ładnie pracował, był suchy, zero luzów itd. Co do budy to świadomie, ale wychodzi za dużo spraw które były poukrywane, klejone, lepione, łączone itd.

Usterki typu uszkodzony czujnik poziomowania lamp to pierdoła którą robi się od ręki bez zastanawiania, ale w momencie gdy człowiek traci sporo czasu, nerwów i kasy to wymiana żarówki zaczyna irytować.

Jestem przekonany, że nie jeździłbyś np. z łączoną rurą od wody tylko kupił nową/używaną ale wymienił na sprawną - takie pierdoły, ale nie lubię zostawiać takich usterek, bo muszą strzelić w nieodpowiednim momencie.

Co do przebiegów ... no właśnie przed kupnem to opinie czytałem pochlebne, że jak się dba to idzie sporo zrobić kilometrów, a remont co 250-300kkm mnie nie przerażał, bo już sporo wymieniłem silników i skrzyń w samochodach prywatnych.
Dla mnie jest to element roboczy który zużywa się w miarę eksploatacji. Dużo osób traktuje to jako nieśmiertelny element i są zdziwione, że akurat jemu strzelił.
W sumie to znam firmę w której auta mają 0,8-1,4mln km ... wymieniają po 3-4 silniki i śmigają dalej i dla nich jest to naturalną sprawą.

Ale Masz rację ... od dwóch tygodni zerkam na inne samochody i poszukuję czegoś dużego 9 osobowego + paka + może napęd 4x4 - kłopot jest z Vmax, ale przy dużych jednostkach troszkę to lepiej wypada.

-- wtorek, 27 czerwca 2017, 13:53 --

Jak dobrze pójdzie to dziś Locha dostanie nowe chłodzenie ... mam nadzieję, że czysty radiator z dobrymi przelotami poprawi chłodzenie.
Specjalnie brałem chłodnicę większą z modelu 3.0dCi.
EIV 3,5 PB ma 680x400x40mm nr.
EIV 3.0 ON ma 700x438x40mm nr.

Czy wejdzie P&P ? Mam nadzieję, że tak :)
Jak nie... to pójdzie szlifierka w ruch i będziemy ciachać co się da.

Oczywiście chłodnica klimatyzacji też idzie nowa by uzyskać jak najlepszy przepływ powietrza przez nią.
Nie zmienia to jednak faktu, że mój "kwiatuszek" nadal stoi u elektronika i walczą z uciekającymi sygnałami czujnika wału korbowego
- zęby całe,
- wał niby cały
- odchylenie czujnika sprawdzali,
- napięcie dochodzi poprawne,
- impulsy wychodzą, a komputer gubi lub ich nie widzi.

Pożyjemy ... zobaczymy.
Załączniki
chłodnica.jpg

Awatar użytkownika
Bartosh
Posty: 477
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Bartosz
Lokalizacja: Kraków
Województwo: Małopolskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2004
LPG: Nie
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: Bartosh » 5 miesięcy temu

ile za taką piękność ? ;-)

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

299zł
http://allegro.pl/chlodnica-wody-renaul ... 31329.html

Początkowo miałem kupować jakąś lepszą lub z ASO, ale za chłodnicę wody i klimy krzyknęli mi 1100-1200. Później zeszli do 1050.
A tak kupiłem 299 woda i 245 klima.

Trzeba się liczyć, że może to być gorszy produkt.
Ale oglądałem ją i jest ładnie wykonana.
Przedmuch powietrza dużo lepszy jak przy starej płukanej.

Staram się montować nowe elementy i kiedy można to trochę przycinam kasę, bo limity na to auto dawno się skończyły.

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Cześć,

Zmieniam zdanie ... nie będę wyzywał samochodu. Od dziś będę go głaskał, rozmawiał z nim i znajdę jakąś pieszczotliwą ksywkę.
Może wtedy ta bezlitosna bestia zacznie mnie oszczędzać :)

Dziś odebrałem kruszynę od elektronika.
Z niewiadomego powodu przez 2 dni nie chciała odpalić na nowym komputerze.
A dziś rano od razu zagadała - dlaczego ? tego nikt nie wie.

Miałem troszkę czasu to znów coś porobiłem przy niej:
- montaż nowej chłodnicy silnika,
- montaż nowej chłodnicy (skraplacz) klimatyzacji,
- rozcięcie całej wiązki od komputera + mycie przewodów + nowe rurki itp
- wymiana przewodu od czujnika wału korbowego na porządny ekranowany,
- zalanie układu chłodzenia glikolem (weszło około 8litrów)
- uzupełnienie 0,15L oleju do skrzyni (wcześniej szarpała, a teraz idealnie przerzuca)
- wymiana cewki WN, bo się przegrzała

Najlepsze, że teraz bardzo ładnie silnik pracuje ciśnienie w układzie chłodzenia na poziomie:
- miasto na spokojnie, ale światła moje = 0,45-0,5bar
- poza miastem na spokojnie do 120 = 0,5-0,6bar
- poza miastem dynamicznie 150 = 0,7-0,9bar
- poza miastem but ile można = 1,1-1,3bar
Nie wiem jak na dłuższą metę, bo przy pełnym bucie zrobiłem ledwo 30km, bo droga krótka, ale poprawa jest bardzo duża.

I co tu obstawiać ... glikol, a może nowe chłodnice które mają lepszy przepływ płynu i powietrza ?
Najważniejsze, ze jest poprawa.

austryliew
Posty: 1373
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: austryliew » 5 miesięcy temu

Zmieniałeś panewki? Pytam z ciekawości w ramach tego
- poza miastem but ile można = 1,1-1,3bar
Nie wiem jak na dłuższą metę, bo przy pełnym bucie zrobiłem ledwo 30km

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Tak, pierwsze co to zmieniałem panewki przy wymianie silnika.

austryliew
Posty: 1373
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: austryliew » 5 miesięcy temu

Zapytam inaczej, po zmianie panewek nie dajesz im tych 1000-3000 km na ułożenie się? Bo chyba na dobrą sprawę o ile dobrze zrozumiałem od zmiany silnika to raczej nie jeździłeś.

Napisano na kiblu


piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

1000 to już mam zrobiony ....
Z tym układaniem panewek to są dwie szkoły.
Jedni układają, a drudzy pałują - ja się nie znam i początki bardzo ostrożnie, ale w miarę przejechanych km to szybciej co nie znaczy, że robię pełen but na zimnym silniku.

Już nie przytoczę kto to pisał, ale był to gość który składa silniki i sam startuje w wyścigach, a w wolnych chwilach składa silniki do darcia kapci.
Na tym samym forum był drugi gość co też składał silniki i on znów dałby się pociąć za docieranie ....

Jutro dla przykładu mam objazdówkę po punktach i zrobię z 800-900km, więc u mnie to jest chwila.

austryliew
Posty: 1373
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: austryliew » 5 miesięcy temu

nie lubię przykładu tego Pana, ale mbt wspominał coś o wracających z reklamacjami po pałowaniu na A4 po wyjeździe z warsztatu. Dlatego raczej trzymajmy się wersji z docieraniem, bo nic nie kosztuje oprócz trochę cierpliwości a może ochronić portfel.

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

No to prawda ... może nie jestem święty, ale takie sprawy staram się pilnować.

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Cześć,

Wczoraj chwilę miałem to naprawiłem bląd poduszki powietrznej.

Okazało się, że fotel pasażera nie łapie.
Po zdemontowaniu fotela okazało się, że można łatwo wyczyścić kanały wentylacyjne szmatką.
Więc zrobiłem czyszczenie wentylacji z obu stron + deska rozdzielacza.
Nie było widać, ale woda po płukaniach była bardzo brudna - odcień dziwnie siwy - pewnie kurz, pyłki itp.

Zmontować to złącze i fotel to jakaś masakra.
Drugi raz już wiem jak podejść do sprawy.

Najważniejsze, że poducha działa, a wentylacja sprawdzona i wyczyszczona.

Teraz czas na walkę z ABS bo coś wali błędy/

piotrCT
Posty: 837
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Piotr
Lokalizacja: Malbork / Toruń
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Tak
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: piotrCT » 5 miesięcy temu

Cześć,

Nawet nie macie koledzy jaka radość była z rana.
Włączam samochód, a na desce ani jednego błędu.
Nawet pojawił się napis "OK"

Oczywiście po chwili pojawił się błąd ABS i ASB, ale w końcu normalnie można było jechać bez jakiś ograniczeń mocy itp.
Troszkę walki było .... ale w końcu usterki zaczynają znikać.
Pozdrawiam :)

PS.
Prace trwają dalej ...
Dziś szybciej skończyłem przeglądy to mam troszkę czasu na autko.

Naprawiam ABS a tu widzę:
- urwana osłona układu wspomagania kierownicy (manszeta, rura elastyczna - nie wiem jak to nazwać)
- zmiażdżona jakaś wiązka elektryczna z czego jeden przewód urwany, a dwa mogły mieć zwarcie)
- przepalony przewód ABS
- zniszczona guma od sworznia,
- urwany wspornik poziomowania lamp (to już wiedziałem).

Więc z 15min naprawy znowu robi się ponad godzinny serwis.
Na szczęście z każdą naprawą moje autko nabiera sprawności.

espacemorena
Posty: 69
Rejestracja: 1 rok temu
Imię: Marcin
Lokalizacja: Gdańsk Morena
Województwo: Pomorskie
Moje auto: Espace IV 1.9 dCi F9Q
Grand: Nie
Rok produkcji: 2004
LPG: Nie
Kontakt:

Re: E4 3,5 V6 - czyli Locha testuje moją cierpliwość ...

Post autor: espacemorena » 5 miesięcy temu

Trzymamy kciuki za szczęśliwe zakończenie zmagania z naprawami.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość